PREZENTACJE I POKAZY

pokazy

 Po zmianie ustrojowej jaka dokonała się w Polsce po 1989 roku nastąpiła wolność gospodarcza, dzięki której rozwinął się między innymi handel bezpośredni. Do głosu doszli rozmaici prywatni przedsiębiorcy działający na własną rękę. Sprzedawali przeróżne artykuły, najczęściej gospodarstwa domowego, niedostępne dotychczas na polskim rynku.

Proponowany sprzęt był pochodzenia zagranicznego, co z punktu dawało mu wiarygodność, niezawodność, wyższość. Sprzedawcy pojawiali się u nas w domu, najczęściej z polecenia lub w obecności naszego znajomego, co dodatkowo zachęcało do podejmowania decyzji o zakupie. Niekiedy dość szybko okazywało się, że chwalony sprzęt czy towar nie spełnia naszych oczekiwań, jest zawodny lub przestał działać. Jedyne co zostało z tej „niezwykłej okazji zakupowej”, to dług do spłacenia, bo towar zagraniczny musiał być drogi, często niezasadnie. Rzeczywisty koszt transakcji był sprytnie ukrywany podczas prezentacji a propozycja zakupu na raty wydawała się niewielkim obciążeniem domowego budżetu. Problem pojawiał się wtedy, gdy zobowiązań finansowych było kilka, bo daliśmy się uwieść też innym sprzedawcom.

Obecnie ta forma zachęt do zakupu i samej sprzedaży zmieniła się. Pojawiły się reklamy telewizyjne i radiowe, reklamówki papierowe wkładane do skrzynek pocztowych i coraz bardziej nachalne bilbordy reklamowe stawiane i rozklejane w przestrzeni publicznej. Równiej sama forma dotarcia do potencjalnego klienta i sposób sprzedaży bezpośredniej uległ zmianie i ewoluował. Obecnie najczęściej spotykanym sposobem nawiązania kontaktu jest rozmowa telefoniczna. Wykorzystywane do tego są numery telefonów stacjonarnych, posiadaczami których są w większości osoby starsze a ich dane osobowe wciąż występują w książkach telefonicznych. Osoba dzwoniąca zwraca się miłym, ciepłym i spokojnym głosem do swojego rozmówcy tak, jakby była znajomą wzbudzając tym samym zaufanie. Nie zmusza do kupna czegokolwiek, nie namawia do podejmowania żadnych decyzji przez telefon. Informuje jedynie o spotkaniu w wyjątkowym miejscu gdzie odbędzie się pokaz, a każdy gość otrzyma prezent. Prosi więc o wyrażenie zgody na przesłanie zaproszenia drogą pocztową. To działa znakomicie, bo osoba starsza otrzymawszy list zaadresowany do siebie czuje się doceniona i wyjątkowo potraktowana. Dodatkowo ma poczucie zobowiązania. Właśnie te mechanizmy sprawiają, że na prezentacje i pokazy tłumnie stawiają się głównie seniorzy. Dalej scenariusz jest już znany. Przedstawiciel handlowy w towarzystwie asystentek stara się przekonać zebranych goścido zakupu. Jest poczęstunek i napoje, w tle majaczy obiecany prezent, najczęściej nieprzydatny i bezwartościowy gadżet. To naprawdę wyrafinowany sposób na wyciągnięcie od starszych ludzi pieniędzy wciskając im towar ponoć bezkonkurencyjny i niedostępny na rynku. Towarzyszy temu cały wachlarz technik psychologicznych. Obietnica nagrody, wyjątkowość nabytej rzeczy, ekskluzywność, oferta ważna tylko tu i teraz. Ludzie starsi są bardzo podatni na tego typu manipulacje, dlatego to właśnie oni staja się najczęściej ofiarami takich spotkań. Dobrze o tym wiedzą organizatorzy i bezwzględnie wykorzystują seniorów.

Co zatem mają robić ludzie starsi? Chodzić czy nie chodzić na takie spotkania? Nie ma jednej dobrej odpowiedzi. Uważam, że każda aktywność seniora jest bardzo ważna. Kontakt z otoczeniem, spotkania z innymi ludźmi czy choćby samo wyjście z domu uruchamia wiele ważnych funkcji niezbędnych do utrzymania jak najdłużej sprawności psycho-fizycznej. Korzyść jest niezaprzeczalna. Powinny jednak osoby starsze być na tyle świadome i przewidujące, żeby nie dać się namówić do podjęcia decyzji wbrew swojej woli, gdyż konsekwencje są najczęściej nieprzyjemne, długotrwałe i kosztowne. Zazwyczaj niewielkie świadczenia pieniężne, które uzyskują seniorzy, są znacznie uszczuplane przez zobowiązania powstałe po takim spotkaniu. Należy więc nieustannie edukować i przestrzegać ludzi w podeszłym wieku, pracować z nimi nad postawą asertywną. Pracownicy socjalni, terapeuci, opiekunowie i inni we wszystkich miejscach, do których chodzą na co dzień osoby starsze, ale przede wszystkim rodzina i bliscy powinni rozmawiać o tego typu zagrożeniach. Nie zakazujmy kontaktów czy wyjść z domu, ale zadbajmy o seniorów wiedzę i przestrzegajmy, że są ludzie, którzy bezwzględnie wykorzystają ich łatwowierność nie mając szacunku dla ich przeżytych lat.